TylkoHity.pl

T2 Trainspotting

Premiera: 03 marca 2017
O filmie

Druga część kultowego filmu lat dziewięćdziesiątych XX wieku, dzięki której poznamy dalsze losy Marka Rentona (Ewan McGregor). Dowiemy się, czy rzeczywiście udało mu się wyrwać na dobre z brudnego, podziemnego życia Edynburga i heroinowego nałogu, przestępczego półświatka, w którym każdy czyn motywowany jest narkotykowym głodem.

Pierwsza część filmu, który z Ewana McGregora uczynił międzynarodową gwiazdę, została uznana za jeden z dziesięciu najważniejszych brytyjskich filmów w historii. Obraz powstał na podstawie autobiograficznej powieści Irvine’a Welsha. Scenariusz drugiej części bazuje na kolejnej książce Welsha –„Porno”.

Za kamerą ponownie stanie Danny Boyle. W filmie zobaczymy Ewana McGregora, Ewena Bremnera, Roberta Carlyle'a i Johnny'ego Lee Millera. 

TWÓRCY FILMU

Reżyseria: Danny Boyle

Scenariusz: John Hodge

Zdjęcia: Anthony Dod Mantle

Produkcja: Bernard Bellew, Danny Boyle, Christian Colson, Andrew Macdonald

Tematy
Czy wiesz, że...
  • The Guardian | 4 na 5 gwiazdek: Zabawna, wzruszająca oda do mężczyzn w średnim wieku, ich rozczarowań i długów przeszłości, które trzeba spłacić
  • Mirror | 4 na 5 gwiazdek: T2 Trainspotting dostarcza niezwykłej nostalgii w odurzającym sequelu
  • The Herald | 4 na 5 gwiazdek: Jeśli pierwsza część „Trainspotting” uchodzi za jeden z najważniejszych brytyjskich filmów lat dziewięćdziesiątych, z radością można powiedzieć, że jego następca jest równie dobry, jeśli nie lepszy
  • Independent | 5 na 5 gwiazdek: Niezwykle orzeźwiający film wierny duchowi oryginału
  • NME | 4 na 5 gwiazdek: Danny Boyle dostarcza nam uwalniający adrenalinę film, prawie tak doskonały, jak pierwsza część
  • Screen Daily: Melancholia, dojrzałość i humor
  • The Sun: Możesz przestać martwić sie, że czas płynie. 21 lat może i przeminęło szybko, ale T2 jest tak genialny, jak się spodziewałeś
  • The Times| 4 na 5 gwiazdek: Maniakalna energia oryginału pojawia się tu sporadycznie, ale Danny Boyle ma coś więcej do powiedzenia. Jest w bardziej melancholijnym nastroju…
  • TOTAL FILM | 4 na 5 gwiazdek: Mądrzejszy, smutniejszy, ale bardzo żywiołowy i, cóż, daje kopa
  • TIME OUT | 4 na 5 gwiazdek: Piorun nie uderza dwa razy, ale Danny Boyle i spółka dostarczają nam przemyślany, szanujący pierwowzór i mądry sequel
  • THE CULTURE TRIP | 5 na 5 gwiazdek: Wyśmienity koktajl z nostalgii i oryginalności
  • DEN OF GEEK | 4 na pięć gwiazdek: Okrutnie melancholijny film, pokazujący, jak ból i refleksja przychodzą wraz z dojrzewaniem, by w końcu pogodzić nas z przeszłością
  • THE ARTS DESK | 4 na 5 gwiazdek: Danny Boyle pokazuje, co to znaczy zrobić dobry sequel
  • INDIE LONDON | 4 na 5 gwiazdek: Triumfalny powrót!
  • Zrealizowany za zaledwie 2 miliony funtów „Trainspotting” stał się jednym z najważniejszych filmów brytyjskiej kinematografii. Szybko zyskał miano filmu kultowego i światowego fenomenu kulturowego. Dla twórców to wszystko było najbardziej niespodziewaną rzeczą, jaką mogli sobie wyobrazić. – Właściwie udało nam się od razu – wspomina Danny Boyle, reżyser – Najpierw zrobiliśmy „Płytki grób”, który poradził sobie świetnie, i nagle wszyscy chcieli od nas czegoś więcej. Chodziła za nami powieść Irvine’a Welsha, chcieliśmy ją sfilmować. Nad scenariuszem zaczął pracować John Hodge i stało się jasne, że to będzie nasz kolejny projekt. Po pierwszych dwudziestu stronach wiedziałem, że to jest to
  • Ewan McGregor, wspominając pierwszą projekcję filmu: – Razem z moją żoną i wujkiem poszliśmy do małej Sali w Soho, by zobaczyć film. Pamiętam, że kiedy wyszliśmy, byliśmy w absolutnym szoku, rozsadziło nam czaszki. Patrzyliśmy na siebie, nie potrafiąc nic powiedzieć. Zdjęcia, role, reżyseria Danny’ego… to wszystko było zbyt dobre, by w to uwierzyć. Kiedy zaczęliśmy pracę nad tym filmem, chcieliśmy po prostu, by nie wyszedł słaby. I nie wyszedł!
  • - Minęło 21 lat od pierwszej części, mądrość ludowa każe myśleć, że to za długo, by zrobić sequel – mówi Danny Boyle – Ten czas minął sam, nie chcieliśmy czekać tak długo. Od wielu lat rozmawialiśmy o drugiej części. Ale potrzebowaliśmy ważnego powodu, by powstał film. Kiedy zestawimy aktorów – to jak wyglądali 20 lat temu i teraz – cóż, obrazek będzie raczej brutalny. Jeszcze 10 lat temu to samo zestawienie nie było tak bezlitosne. Przez te lata zawsze kazałem im dokładnie nawilżać twarze – śmieje się Boyle – Ale 20 lat to dwie dekady, nie da się temu zaprzeczyć. Ale chłopaki nie mieli z tym problemu. Podeszli do tego naturalnie. Nie zawstydziła ich własna dojrzałość, czas, który ich zmienił. I o tym też jest ten film
  • Jonny Lee Miller (Simon/Sick Boy): – Zawsze powtarzałem, że nie ma sensu robić drugiej części, dopóki nie będzie ważnego ku temu powodu. Jak to jest być starszym? Co stało się z tymi ludźmi, kim są dziś, jakie są między nimi relacje? Proste odpowiedzi na pytania postawione w „Trainspotting” byłby na ekranie nudne i ciężkostrawne. Interesujące mogło być tylko pokazanie tych ludzi w połowie życia
  • Robert Carlyle (Begbie): – To było zarazem podniecające, jak i stresujące. Długo czekałem, by zrobić to ponownie, by znów stać się Begbiem. Spodziewałem się, że całość będzie bardzo trudna, ale tak się nie stało. Nagle poczułem, że to jak stara para butów, po prostu znów je włożyłem. Znam przecież Begbiego tak dobrze. Owszem, zmienił się, ale to wciąż Begbie, wciąż jest zabawny, choć teraz ma w sobie więcej smutku i desperacji. Powrót do tej czwórki bohaterów wzbudził we mnie wiele emocji, szczerze mówiąc, więcej niż się spodziewałem. Myślę, że nawet Danny nie spodziewał się tylu emocji na planie
  • Danny Boyle: – Zawsze wiedzieliśmy, że powrót na plan będzie wielką przyjemnością, z radością chcieliśmy wrócić do tych postaci. Niespodziewanie okazało się, że ten powrót zawiera w sobie mnóstwo emocji. Emocji bliskich patosowi. Nagle poczuliśmy, że naprawdę minęło 20 lat. Dlatego ważne było dla mnie stworzenie pewnego rodzaju miksu – połączenia starego z nowym. Stąd nowi współpracownicy na planie. Potrzebowałem ludzi, którzy spojrzą na „Trainspotting” zupełnie świeżym okiem. Chciałem, aby film był autentyczny, ale także innowacyjny, świeży
  • - Wiedziałem, że to film o czasie, który minął – opowiada Danny Boyle – Kiedy jednak zaczęliśmy go montować, okazało się, że to także film o męskości, o mężczyznach. Jest różnica między byciem chłopakiem a byciem facetem. Brak odpowiedzialności, kiedy jesteś chłopakiem, ta bezkompromisowość, to że wszystko masz gdzieś. Tymczasem okazuje się, że to czas ma gdzieś ciebie. On po prostu płynie. Ten film jest więc trochę smutnym obrazem rzeczywistości po dwudziestu latach. Obrazem zawiedzionych oczekiwań – mężczyzn, kobiet, zawiedzionych dzieciaków i nadziei. Nagle okazuje się, że ta ich dawna brawura nic dziś nie znaczy, nie znaczyła nic nawet wtedy, ale to można zobaczyć dopiero teraz, z perspektywy czasu
  • - Ludzie czują z „Trainspotting” silną więź – opowiada Danny Boyle – Wiele zrobiła tu muzyka z filmu. Ona w jakiś sposób ich, nas naznaczyła. Ludzie często znają piosenkę po piosence. Całość. Cała masa ludzi nigdy nie obejrzałaby tego filmu, gdyby nie muzyka. A muzyka zawsze wiąże się z emocjami. Podobnie jak w przypadku pierwszej części, dołożyliśmy wielkich starań, by i tym razem muzyka mówiła za bohaterów, była wyrazista i oryginalna – podkreśla reżyser. W filmie usłyszymy m.in.: Iggy’ego Popa, Young Fathers, Udnerworld, The Rubberbandits, Blondie, The Clash, Queen i RUN-DMC
Obsada
Ewan McGregor (Mark Renton)
Jonny Lee Miller (Simon/Sick Boy)
Ewen Bremner (Daniel „Spud” Murphy)
Robert Carlyle (Begbie)
Do pobrania
Cookies:
Korzystanie z witryny internetowej www.tylkohity.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji znajduje się w polityce plików cookie.