TylkoHity.pl
Aby obejrzeć wideo należy włączyć funkcyjne ciasteczka (ikona w lewym dolnym rogu strony).

Pierwszy człowiek
(First Man)

Premiera: 19 października 2018
O filmie

Na fali wielkiego sukcesu nagrodzonego sześcioma Oscarami® obrazu „La La Land”, Damien Chazelle, laureat Nagrody Akademii dla najlepszego reżysera, przedstawia efekt kolejnej współpracy z Ryanem Goslingiem. W filmie „Pierwszy człowiek” zobaczymy kulisy pierwszej udanej misji człowieka na Księżyc. Twórcy skupili się na żmudnych przygotowaniach Neila Armstronga do historycznej misji Apollo 11. „Pierwszy człowiek”, obraz, który powstał na motywach książki Jamesa R. Hansena, skupia się na misji widzianej oczyma Neila Armstronga. Poznajemy smak triumfu, ale i cenę, jaką za misję zapłacił Armstrong, jego rodzina, przyjaciele i bliscy oraz naród.

Chazelle zastanawia się nad ceną, jaką zapłacił Armstrong, wyruszając w najbardziej niebezpieczną misję w historii ludzkości. Próbuje dowiedzieć się, czy cena ta warta była niekwestionowanego sukcesu. Kontynuując swą filmową drogę, Chazelle po zmierzeniu się z tematem trudnej drogi do osiągnięcia doskonałości w obrazie „Whiplash” oraz zdekonstruowaniu gatunku musicalu w „La La Land”, staje przed trudnym zadaniem pokazania filmu opowiadającego o jednej z najważniejszych misji w historii ludzkości, zapraszając publiczność w wyjątkową podróż.

W roli pełnej pasji, odważnej i niedocenionej bohaterki drugiego planu całej misji – żony Armstronga – Janet Armstrong zobaczymy znaną z serialu „The Crown” Claire Foy.

W pozostałych rolach:  Pablo Schreiber i Jason Clarke.

TWÓRCY FILMU:

Reżyseria: Damien Chazelle

Scenariusz: Josh Singer

Na podstawie książki autorstwa Jamesa R. Hansena

Produkcja: Wyck Godfrey, Marty Bowen, Damien Chazelle

Producent wykonawczy: Isaac Klausner, Adam Merims

 

 

Tematy
Czy wiesz, że...
  • „Pierwszy człowiek” Damiena Chazelle’a (twórcy „La La Land” i „Whiplash”) otworzył Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji. Film spotkał się z trwającą trzy minuty owacją oraz znakomitymi recenzjami – w tej chwili na portalu Rotten Tomatoes ma 92 proc. pozytywnych opinii
  • Recenzenci podkreślają klaustrofobiczne zdjęcia, które oddają atmosferę panującą na pokładzie statku kosmicznego, oraz ludzki aspekt opowiedzianej historii. „Ten oszczędny, kontemplacyjny film ma w sobie mnóstwo emocji, podkreśla presję, jakiej poddana była załoga i – co zaskakujące – ma suspens. Nie można przy tym pominąć oszałamiających technologii” (Hollywood Reporter), „Chazelle opowiada historię Armstronga z werwą i pewnością” (Guardian), „To bardzo ludzka historia, wspaniale opowiedziana” (Independent), „Pięknie zrobione kino z doskonałą rolą Ryana Goslinga” (Screen International), „Rozsądnie Chazelle zostawił widowiskowość blockbusterom, skupiając się na samej historii” (Daily Telegraph)
  • „Pierwszy człowiek” to intymny portret Neila Armstronga. Człowieka-ikony. film powstał na podstawie cenionej książki „First Man: The Life of Neil A. Armtrong” autorstwa Jamesa R. Hansena, który przez 20 lat nauczał i publikował artykuły naukowe na temat historii nauki i technologii. W 2000 roku udało mu się dotrzeć do Neila Armstronga, który bardzo rzadko udzielał wywiadów. Przez dwa miesiące próbował umówić się na spotkanie i porozmawiać z Neilem na temat jego osiągnięć. Niestety, Armstrong odmówił. – Minęło mniej więcej dwa lata, zanim otrzymałem od niego zielone światło na napisanie biografii – mówi Hansen – Zachęcała go do tego rodzina, on odmawiał. Moment przełomowy nastąpił wtedy, gdy Neil zaprosił mnie do swego domu na przedmieściach Cincinnati, gdzie mieszkał jakieś 20 lat. Spędziliśmy kilka godzin, rozmawiając. Czułem pozytywne wibracje, ale nawet po tym spotkaniu musiało minąć sporo czasu, aby pozyskać go do współpracy – wspomina pisarz
  • Na długo zanim zdecydował się na kontakt z Armstrongiem, Hansen przeprowadził setki rozmów, wywiadów, wielką kwerendę na temat swojego bohatera. W ten sposób zdobył zaufanie Armstronga. – To, co istotne w kontakcie z nim, to powolne budowanie zaufania. Dorastaliśmy w odległości 50 mil od siebie, on w Ohio, ja w Indianie. Nasze rodziny mieszkały na farmie. Dlatego mówiliśmy podobnym językiem, nawet w znaczeniu podstawowym – tym samym dialektem. Znamy Neila jako ikonę, a przecież to także człowiek, który żył, oddychał, nie ma jednego – heroicznego – wymiaru. Jak my wszyscy jest trójwymiarowy – podkreśla Hansen
  • Właśnie na takim obrazie Armstronga zależało twórcom filmu. Nie chcieli pokazać wyłącznie ikony, ale także jego życie, rodzinę, codzienność i spróbować dociec, co kierowało Neilem i jego kolegami, którzy postanowili wykonać misję niemożliwą. – To opowieść o trudzie, o ryzyku, niebezpieczeństwie, opowieść o ludziach, którzy byli na to wszystko gotowi – mówi Adam Merim, producent – Neil był wcześniej pilotem podczas wojny w Korei, następnie pilotem testowym Air Force, by w końcu dotrzeć do NASA. To były czasy, w których piloci testowi bardzo często ginęli. A jednak to nie powstrzymało go przed wyzwaniem
  • Twórcy filmu zapewniają, że nie powstałby bez zgody samego Armstronga, który zmarł w 2012 roku. Wyck Godfrey: – Spotkanie go było niezwykłym doświadczeniem. Neil był bardzo otwarty wobec pomysłu powstania filmu. Gdyby nie był, nie byłoby nas tu
  • Mark Armstrong, syn Neila: – Mam nadzieję, że ludzie widzą w nim mężczyznę, który stawił czoła wielu problemom. On zawsze starał sobie radzić w każdej sytuacji, był prawym człowiekiem. To była jego mantra – umieć stawić czoła każdej sytuacji
  • Rick Armstrong, brat Marka: – Był zarazem zwykłym facetem. Ludzie, którzy znali go wyłącznie z telewizji, nie mogli wiedzieć, że tata bywał naprawdę zabawny. Kiedy był wśród przyjaciół, był kimś zupełnie innym niż na potrzeby wizerunku publicznego. Mam nadzieję, że film pokaże tę stronę Neila Armstronga
  • Producenci Marty Bowen i Wyck Godfrey od wielu lat pracowali nad projektem filmu, ale wciąż szukali odpowiedniego reżysera. Wtedy pojawił się laureat Oscara® Damien Chazelle. Działo się to wtedy, gdy obraz „Whiplash” zelektryzował krytyków i publiczność na całym świecie, jeszcze przed sukcesem „La La Land”. Godfrey: – Opowiedzieliśmy mu o filmie i próbie przedstawienia Neila, a Damien z miejsca zakochał się w tej historii. A wtedy wszystko ruszyło już pełną parą, a do zespołu dołączył wybitny scenarzysta, laureat Oscara® Josh Singer
  • - Damien chciał przedstawić tę historię jak thriller – wspomina Godfrey – Chciał przeciwstawić się tej całej aurze sukcesu lądowania człowieka na Księżycu, w zamian za to pokazać, jak to wszystko wyglądało naprawdę, kulisy tego wydarzenia, włącznie z kłopotami technologicznymi, z którymi musieli zmierzyć się członkowie załogi
  • Bowen, producent: – Kiedy myślimy o misji w kosmosie, mamy przed oczami technologię, komputery, wykazy, wykresy. Damienowi zależało, by pokazać to wszystko możliwie najbliżej prawdy. Największym wyzwaniem dla tego filmu było zaproszenie widza wprost do kokpitu. Chcieliśmy, by widz poczuł, że w nim siedzi, że tam jest. By nie oglądał tych trudów, ale w nich uczestniczył. A pamiętajmy, że ta misja wydarzyła się przed tyloma laty, nie dysponowano wtedy tak rozwiniętą technologią. Jeżeli którykolwiek z członków misji by coś zawalił, zginęliby
  • - Zanim przystąpiłem do pracy nad „Pierwszym człowiekiem”, znałem historię sukcesu, tak jak większość z nas – wspomina Chazelle – Wiedziałem niewiele więcej. Kiedy zacząłem drążyć temat, okazało się, że ta misja była przede wszystkim igraniem z gigantycznym niebezpieczeństwem, że wcześniejsze próby kończyły się niepowodzeniami. Wobec tego zapragnąłem zrozumieć, co kierowało tymi ludźmi. Ludźmi, którzy postanowili podbić kosmos. Chciałem wiedzieć – krok po kroku, oddech za oddechem, co czuli. Musiałem zacząć od początku, a więc od życia prywatnego Neila. To historia złożona – od kosmosu po kuchenny zlew w jego domu, tylko tak przedstawiona jest prawdziwa, razem z codziennością Armstrongów. Zdecydowałem, że będziemy kręcić ten film in-vérité (tzw. kino prawdy), zarówno sceny domowe, jak i te dotyczące misji. Chciałem pokazać to wszystko – złamane serce, radość, zwykłe życie, stratę, aż wreszcie lądowanie na Księżycu
  • Josh Singer, scenarzysta „Pierwszego człowieka” słynie z opowiadania na ekranie prawdziwych historii, by wspomnieć jego znakomite scenariusze do „Spotlight” czy „Czwartej władzy”. – Miałem szansę zanurzyć się w całości tej historii, spotkać się z rodziną Armstronga, astronautami, ludźmi takimi, jak Frank Huges, trener załogi Apollo, człowiek o niezwykłej wiedzy. To właśnie kocham w pisaniu scenariuszy – dowiedzieć się możliwie wszystkiego, a później przelać to na papier. Neil był kimś naprawdę niezwykłym. Mógł ponosić porażkę za porażką, by następnie ponieść kolejną, ale nigdy nie rezygnował, podnosił się, otrzepywał, wyciągał wnioski ze swych błędów i brał się do roboty ponownie. Tych błędów było mnóstwo. I jeśli popatrzymy na nie, od razu pomyślimy, że Neil nie powinien być osobą, która stanie na Księżycu. Ale wystarczy pomyśleć – to właśnie te próby, te błędy sprawiły, że był właściwą osobą, która mogła tego dokonać
  • - Zadziwiające, jak mało wiemy o kulisach najsłynniejszych przedsięwzięć w historii ludzkości – mówi Chazelle – Zwykle skupiamy się na odtrąbieniu sukcesu, jego świętowaniu. Tymczasem wszystko, co najważniejsze, dzieje się zanim ten sukces się wydarzy. Chciałem pokazać dramatyczną sytuację tych młodych ludzi, ich odwagę, ale także wytrzymałość, stres, ryzyko, przecież tak naprawdę ich lot był przerażający, oni dosłownie lecieli w czymś w rodzaju małych puszek albo trumienek
  • Damien Chazelle: – Neil zawsze podkreślał, że jest zwykłym facetem, że nie ma w nim nic nadzwyczajnego, jest jednym z wielu, a okoliczności sprawiły, że stał się pierwszym człowiekiem, który postawił stopy na Księżycu. Ryan ma w sobie podobną subtelność, wiedziałem, że będzie umiał pokazać to na ekranie
  • - Nawet nie mogę sobie wyobrazić innego aktora niż Ryan. Ma w sobie podobną osobność, skromność, wyciszenie – mówi James Hansen, który znał przecież Armstronga doskonale – A do tego Ryan to po prostu wieli aktor, który umie oddać charakter Neila. Ryan spotkał się z June, siostrą Neila, ponieważ wiedziałem, że będzie to ważne spotkanie, które pomoże Ryanowi zrozumieć Neila, zwłaszcza jego rozpacz po stracie córeczki. Słuchał opowieści June, zadawał pytania, poznał synów Neila i innych członków jego rodziny. To wszystko oraz talent i instynkt pozwoliło mu „ożywić” postać Armstronga na ekranie
  • - Myślę, że już w chwili, kiedy dowiedziałem się, czym jest Księżyc, od razu poznałem postać Armstronga, człowieka który po nim chodził – wspomina Gosling – Był synonimem Księżyca. Jednak dopiero po przeczytaniu książki Jamesa Hansena zrozumiałem, jak mało wiem. Na emocjonalnym poziomie tej historii byłem zaszokowany ogromem straty, jaką Neil i Janet ponieśli przed i w trakcie pracy nad historycznymi misjami. Z praktycznego punktu widzenia, nie miałem zielonego pojęcia, z jakim ryzykiem wiązały się te misje. Jak były klaustrofobiczne, jak prymitywna była wówczas technologia
  • W rolę żony Neila Armstronga – Janet wciela się znakomita Claire Foy, którą znamy z serialu „The Crown”; wkrótce zobaczymy ją także w roli Lisbeth Salander w obrazie „Dziewczyna w sieci pająka”
  • - Wszystko, co mówiła Janet, trzeba przyjąć z odrobiną goryczy – mówi aktorka – ponieważ jej wielkie wsparcie, którego udzielała mężowi oraz całemu programowi NASA, miało na nią destrukcyjny wpływ. Właściwie przez cały czas żyła w stresie. Tak zresztą jak i inne kobiety astronautów. Warto przy tym zauważyć, że to ciche bohaterki drugiego planu, na które historia nie zwróciła szczególnej uwagi
  • Dla Foy to nie historia o kosmicznej misji. – To film o Neilu, człowieku, oraz tym wszystkim, co wiązało się dla niego – jako człowieka właśnie – z potwornym ryzykiem związanym z misją. To opowieść o tym, co sprawia, że ktoś decyduje się ryzykować życie, narazić się na stres, nieporównywalny z niczym innym. To opowieść o lęku i odwadze zrobienia czegoś, czego nie dokonał nigdy wcześniej żaden człowiek. Ale to także historia o koszcie, jaki trzeba było za to zapłacić
Obsada
Ryan Gosling (Neil Armstrong)
Claire Foy (Janet Armstrong)
Wideo
 
 
 
 
 
 
 
Do pobrania
Cookies:
Korzystanie z witryny internetowej www.tylkohity.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji znajduje się w polityce plików cookie.
Zarządzaj ciasteczkami
  • Pliki "cookies"

    Czym są pliki „cookies”.

    Podobnie jak większość witryn internetowych i nasza witryna korzysta z plików „Cookies”. Są to małe pliki tekstowe zawierające ciąg znaków, które serwer wysyła na Twój komputer stacjonarny, tablet lub telefon komórkowy przy każdej wizycie na stronie internetowej. Ciasteczka przechowywane są na Twoim komputerze, a serwer otrzymuje je za każdym razem, kiedy odwiedzasz stronę. Większość witryn internetowych używa tej technologii w celu zaprezentowania lepszej oferty usług, personalizacji doświadczenia użytkownika lub po prostu w celach statystycznych.

  • Ściśle niezbędne

    Ściśle niezbędne pliki “cookie”

    Pliki te są konieczne do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony i nie mogą zostać wyłączone w naszym systemie. Zazwyczaj aktywowane są jedynie w odpowiedzi na działania podejmowane przez użytkownika na stronie, co sprowadza się do żądania realizacji usługi, na przykład ustawienia preferencji dotyczących prywatności, logowania do systemu lub wypełniania formularzy. Użytkownik może zablokować te pliki lub też włączyć powiadomienia o tych plikach w ustawieniach swojej przeglądarki. Należy jednak liczyć z się tym, iż pewne funkcjonalności strony mogą zostać ograniczone.

    Używane ciasteczka:

  • Analityczne pliki „cookie”

    Analityczne pliki „cookie”

    Pliki wykorzystywane są do celów statystycznych i umożliwiają prowadzenie licznika odwiedzin stron oraz źródeł ruchu w celu pomiaru i podniesienia wydajności działania strony. Dzięki tym plikom jesteśmy w stanie określić, które strony są najbardziej, a które najmniej popularne, a także zobaczyć, w jaki sposób użytkownicy poruszają się po witrynie. Dane zbierane przez ciasteczka analityczne są danymi zbiorczymi i w związku z tym są całkowicie anonimowe. Wyłączenie tych ciasteczek uniemożliwi nam określenie kiedy użytkownik odwiedził stronę.

    Używane ciasteczka:

  • Funkcjonalne

    Funkcjonalne pliki „cookie”

    Pliki te pozwalają zapewnić lepszą funkcjonalność i dostosowanie do preferencji użytkownika, na przykład treści wideo. Możemy ustawić je za pośrednictwem dostawcy zewnętrznego, którego usługi uwzględniamy na naszych stronach. Wyłączenie tych ciasteczek może ograniczyć niektóre lub wszystkie powyższe funkcjonalności.

    Używane ciasteczka:

  • Do targetowania reklam

    Pliki „cookie” do targetowania reklam

    Pliki ustawiane przez naszych partnerów reklamowych. Mogą być wykorzystywane przez nich do tworzenia profilu zainteresowań użytkownika i wyświetlania właściwych reklam na innych stronach internetowych. Pliki te identyfikują przeglądarkę i urządzenie użytkownika. Deaktywacja tych ciasteczek spowoduje, że użytkownik nie będzie widział naszych ukierunkowanych reklam wyświetlanych na innych odwiedzanych przez siebie stronach.

    Używane ciasteczka: