TylkoHity.pl

Bez litości 2
(Equalizer 2)

Premiera: 31 sierpnia 2018
Akcja
O filmie

Emerytowany tajny agent Robert McCall (Denzel Washington) powraca, by w wyszukany, charakterystyczny dla siebie sposób, walczyć o sprawiedliwość. Jest nieustraszony, diablo inteligentny, a jego sprawność fizyczna sprawia, że dostaje to, czego chce. A chce sprawiedliwości.

Film jest kontynuacją przebojowego  (ponad 190 milionów dolarów) filmu „Bez litości" z 2014 roku, opartego na kultowym serialu pod tym samym tytułem.

TWÓRCY FILMU

Scenariusz: Richard Wenk, Richard Lindheim, Michael Sloan

Produkcja: Todd Black, Jason Blumenthal, Alex Siskin

Tematy
Czy wiesz, że...
  • Antoine Fuqua, reżyser pierwszej i drugiej części „Bez litości” (to jego czwarta współpraca z Denzelem Washingtonem): – Sądzę, że ludzie lubią myśleć, że ktoś taki jak McCall istnieje. To taki czarny anioł, ktoś, kto mógłby przybyć w złej godzinie i nas ocalić. McCall odnalazł swój cel w życiu – walczy o sprawiedliwość w imię obcych mu ludzi, którzy sami nie potrafią tego zrobić. Aż do teraz. Bo teraz będzie musiał walczyć w sprawie zabójstwa swojej przyjaciółki. Szuka zemsty i będzie w tych poszukiwaniach bezlitosny
  • Udział w filmie dwukrotnego laureata Oscara® Denzela Washingtona to wydarzenie bez precedensu w jego karierze. Aktor po raz pierwszy bierze udział w sequelu. – Jestem w tym biznesie od 40 lat – mówi Washington – i zawsze zależało mi, aby się nie powtarzać. Po prostu lubię robić coś nowego. A ten scenariusz jest właśnie czymś nowym. Nowym „terytorium” jest tu relacja prywatna McCalla, jego przyjaźń z Susan, w której postać wciela się Melissa Leo, oraz przyjaźń z młodym chłopakiem – Milesem, którego portretuje Ashton Sanders. Ten film to osobista podróż McCalla; dowiadujemy się z niego, co dzieje się, kiedy dopuści kogoś do swego życia. A, niestety, nie dzieje się wtedy nic dobrego
  • Antoine Fuqua: – Przy pierwszym filmie nie byłem zaskoczony tym, że ludzie poszli do kina, by zobaczyć Denzela, bardziej zaskoczyła mnie ich reakcja na samą ideę sprawiedliwości. Myślę, że ludzie często czują się outsiderami, którzy nie mają kontroli nad tym, co dzieje się z ich życiem. I, cóż, wszyscy chcielibyśmy mieć obok siebie kogoś takiego jak McCall, który niemal niezauważenie nam pomaga. Może nie rozwiązuje kłopotów za nas, ale daje nam szansę, aby wszystko skończyło się dobrze. Wskazuje nam kierunek
  • - Wszyscy wiemy, że przeszłość nie jest jedynie tym, co minęło, ma wpływ na teraźniejszość – mówi producent Todd Black – Jeśli więc pierwsza część opowiadała o człowieku, który znalazł cel w życiu, druga część jest o wcielaniu tego pomysłu na życie, ale także o zemście i mierzeniu się z przeszłością. Kiedy przymierzaliśmy się do drugiej części, wiedzieliśmy, że chcemy pokazać to, kim jest Robert McCall, ale także to, kim był w przeszłości
  • - Na planie filmowym Denzel jest całością, jako aktor daje reżyserowi wszystko – mówi Antoine Fuqua, reżyser. Obaj twórcy spotkali się na planie po raz czwarty. Wcześniej oglądaliśmy ich „Dzień próby”, „Siedmiu wspaniałych” oraz pierwszą część „Bez litości”. Wszystkie były sukcesami zarówno artystycznymi, jak i kasowymi. Za „Dzień próby” Washington otrzymał swego drugiego Oscara®
  • Fuqua – podobnie jak Washington – również nigdy nie pracował na planie sequela. Przyczyn podjęcia wspólnej decyzji upatruje w scenariuszu Richarda Wenka. – Myślę, że Denzelowi po prostu podobają się jego scenariusze oraz tajemnica, jaką nosi w sobie McCall. On lubi takie tajemnicze postacie. Ale to nie wszystko. Uważam, że McCall jest podobny do Denzela. On nie chciałby raczej, abym o tym mówił, bo jest skromnym człowiekiem, ale Denzel robi dla ludzi bardzo wiele. Nauczył mnie czegoś, czego sam nauczył się od Nelsona Mandeli – Pasterz przewodzi od tyłu – nie z przodu. I właśnie tą zasadą kieruje się w życiu. Myślę, że chciał to także pokazać na przykładzie Roberta McCalla
  • Todd Black, producent: – Antoine i Denzel bardzo sobie ufają i darzą się wielkim szacunkiem. Widać to przy każdym spotkaniu. Ich mentalne zaufanie leży u podłoża tej niezwykłej współpracy. Antoine ma specyficzną, swoją własną metodę przy pracy, swój styl. To dlatego jego filmy są tak magiczne, tak inne. - Mamy z Antoine’em wiele sukcesów na koncie – mówi Denzel Washington – Ale nie mam tu na myśli wyłącznie sukcesów komercyjnych
Obsada
Denzel Washington (Robert McCall)
Wideo
 
 
 
Do pobrania
Cookies:
Korzystanie z witryny internetowej www.tylkohity.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji znajduje się w polityce plików cookie.